Fikcyjna postać i wirtualna artystka stworzona od zera — od koncepcji, przez trening modelu LoRA, po gotowy profil influencerki, która maluje obrazy i uczy historii sztuki.
Flora (zdrobnienie od Florentyna) to wirtualna artystka — fikcyjna postać stworzona jako odpowiedź na pytanie: czy AI influencer może nieść realną wartość zamiast jedynie konkurować wyglądem? Zamiast modelki sprzedającej produkty — postać, która maluje obrazy, uczy historii sztuki i dzieli się wiedzą.
Fikcja od zawsze wzbudza realne emocje. Założyłam, że tak jak radzimy sobie z tym, że Daniel Radcliffe nie jest czarodziejem — tak samo poradzimy sobie z tym, że Flora nie jest człowiekiem.
LoRA (Low-Rank Adaptation) to metoda trenowania małego modelu na wyselekcjonowanych obrazach. Efekt? AI zaczyna tworzyć w konkretnym, rozpoznawalnym stylu — twarzy, fryzurze, kolorze oczu, piegach — spójnym w każdym wygenerowanym obrazie.
Model Flory jest publicznie dostępny do pobrania. Każdy może go użyć i tworzyć własne wariacje postaci — to świadomy gest otwartości i zaproszenie do eksperymentowania z AI.
Flora nie miała nikogo zwodzić. Świadomość, że to postać fikcyjna, była fundamentem projektu. Podobnie jak relacja z bohaterami powieści czy filmów — mechanizm emocjonalny jest ten sam, ale granica jest jasna.
Zagrożeniem nie jest rozwój technologii — ale tracenie człowieczeństwa przez ludzi. Bo to nie przez Florę przestajemy być dla siebie dobrzy. Flora to tylko pytanie o to, jak mogłoby być inaczej.